poniedziałek, 18 lipca 2011

firankowe

oto efekt wczorajszej pracy, która kosztowała mnie moje kochane białe butki, które właśnie leżą w śmietniku oraz białe skarpetki znajdujące się teraz gdzieś na polu. ale czego się nie robi dla zdjęć. wtedy to i bagna nie są dla nas straszne, ani brud jaki się tam panoszył, ani nawet pokrzywy. kosztem mojego zdrowia też się poświęciłam - niemało dostałam udaru, przez co jak wróciłam do domu przez około dwie i pół godziny leżałam z zimnym okładem na czole, nie mówiąc już o tym, że ledwo doszłam do domu i było mi słabo.
a to co mam na sobie to, firanka, którą przerobiłyśmy na zwiewną sukienkę.
fot, make up, stylizacja : Klaudia Woźniak
modelka: ja
zdjęcia są nieprzerobione, na szybkosci dodane. więcej na kiegowhoyaa.fbl.pl











1 komentarz:

  1. Świetne zdjęcia, bardzo ładna modelka
    i ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń