poniedziałek, 27 czerwca 2011

27 miesięcy

Cóż za dzień, wyjątkowy dzień, 27 miesięcy razem. A w każdym nadchodzi ten moment gdzie tak strasznie się cieszę, że kolejny już za nami, że będzie ich mnóstwo. Oczywiście nie jest to jedyny dzień godny świętowania. Bo tak naprawdę non stop mam ku temu powody, a to dlatego, bo mam Ciebie. Bo nikt inny nie potrafi mi dać takiego szczęścia, tego ciepła. Bo przy Tobie czuję się, że mam wszystko czego potrzebuje, że moje marzenia się spełniają, gdy tylko mnie otulisz ramionami w przyjemnym, subtelnym uścisku. Uwielbiam, gdy Twoje opuszki palców lekko łaskoczą moje plecy w dotyku, jak mi po nich rysujesz. I jak widzę uśmiech w Twoich oczach, jak Twoje wargi dotykają moich, łącząc się w pocałunek. W każdej cząstce Ciebie, Twojego ciała, duszy, widzę i czuję tę miłość, tę wyjątkowość. I marzę teraz aby znaleźć się nad morzem, w Sopocie, w pokoju 303, jak w tamtym roku, gdy spędzaliśmy razem wakacje. Nigdzie indziej nie było tak radośnie, miło, zajebiście jak tam. Na pewno jeszcze tam wrócimy. By odświeżyć wspomnienia związane z tamtym miejscem. <3



1 komentarz: